Wójt odpowiedział na apel biznesmena i rajdowca Rafała Sonika i podejmuje walkę o rodziny

ROZMOWA. – Inspiracją do podjęcia bardziej intensywnych moich działań w kierunku polityki prorodzinnej była rozmowa panelowa, którą wysłuchałem w ubiegłym roku podczas Forum Samorządowego w Zakopanem. Znany biznesmen Rafał Sonik zwrócił się w niej do samorządowców, prosząc ich, aby zrobili wszystko, co mogą, by ratować rodziny, i działali na rzecz poprawy kondycji demograficznej Polski – mówi Stanisław Kuzak, wójt Chełmca.

– „Przyszłość gminy zaczyna się w rodzinie” brzmi motto spotkania „Małe początki, wielka przyszłość”, podczas którego będzie Pan gościł najmłodszych mieszkańców gminy wraz z ich rodzicami. Skąd pomysł na jego organizację?

wójt

– Rodzina zawsze była i jest dla mnie najważniejsza. Zapewnienie moim najbliższym poczucia bezpieczeństwa, dachu nad głową, pewnego komfortu życia myślę jest czymś, o co mężczyzna powinien zawsze dbać. Zostając wójtem Chełmca, zdałem sobie sprawę, że biorę na siebie ciężar odpowiedzialności już nie tylko za moją rodzinę, ale każdą, która chce mieszkać i wychowywać swoje dzieci na terenie gminy. Wszyscy widzimy, jaka jest kondycja dzisiejszych rodzin – pokuszę się o stwierdzenie, że mamy do czynienia z globalnym kryzysem rodziny. U nas też on jest odczuwalny, ale wierzę, że możliwy do pokonania, jeśli odpowiednio zatroszczymy się o swoich bliskich.

– Rozmawiałam niedawno ze znajomym prawnikiem i temat zahaczył o kryzysy małżeńskie. „Dziś już nawet nie ma kryzysów, są od razu rozwody” skwitował krótko.

– Hmmm… Przestaliśmy walczyć, o to, co dla nas ważne.

– Pana emocjonalne wystąpienie podczas ostatniej Rady Gminy temu zaprzecza. Zaczął Pan mówić o ataku na swoją rodzinę, choć omawiany temat dotyczył zupełnie innej sprawy – parkingów. Wiele osób po sesji zadawało sobie pytanie, o co Panu tak naprawdę chodzi? W sieci zawrzało. Przyznam, że nie rozumiem kontekstu, niemniej mocno dla mnie wybrzmiało, że jest Pan murem za swoją rodziną.

– Ma pani rację, emocje wzięły górę. Przepraszam, bo mogło być to niezrozumiałe. Przed samą sesją na moje biurko trafiło pismo, w którym radny Tomasz Fałowski w trybie dostępu do informacji publicznej domaga się de facto odpowiedzi, gdzie i jak pracują moje dzieci czy moja żona. I nie chodzi o to, by coś ukrywać – bo nie robię tajemnicy, z tego, jak ciężko pracują moje dzieci i moja żona – ale sam fakt, że ktoś próbuje po raz kolejny bezczelnie wejść z butami do mojego domu, bardzo mnie zirytował. Szczególnie, że to nie są pytania, na które muszę udzielać publicznej odpowiedzi. Ten sam radny, już na początku obrad Rady Gminy zawnioskował o przeniesieniu punktu dotyczącego mojego sprawozdania na koniec sesji. Kiedy chciałem zabrać głos w tej sprawie, po pierwszym zdaniu został mi on odebrany przez przewodniczącą Rady Gminy. Emocje może mnie nie usprawiedliwiają, ale działania niektórych radnych są mocno dla mnie prowokujące. Gdy zostałem w końcu dopuszczony do głosu w innej sprawie, dałem się ponieść… Może niepotrzebnie, ale idąc na sesję, myślałem o mojej rodzinie… Jestem wójtem, ale również albo przede wszystkim mężem i ojcem. Zdałem sobie sprawę, że kiedy ktoś mnie hejtuje czy wyśmiewa, mnie aż tak to nie boli. Decydując się na bycie wójtem, miałem świadomość, że będę na to narażony. Zdałem sobie jednak sprawę, jak bardzo dotyka ta krytyka moich najbliższych, przez których czuję się kochany. Jeśli nie dam poczucia bezpieczeństwa swojej rodzinie, jak przekonam mieszkańców, że gmina chce dać poczucie bezpieczeństwa rodzinom tu mieszkającym. Wracając do sedna naszej rozmowy, musimy zawalczyć o to, co ważne. Dlatego zależy mi na spotkaniach i rozmowach z moimi mieszkańcami, w tym z rodzicami dzieci, które są naszą przyszłością. Bez poznania i zrozumienia problemów rodzin, ich potrzeb, trudno zaradzić kryzysom, które – bądźmy realistami – są nieuniknione i prędzej czy później się pojawią.

– Podczas takiego spotkania raczej żadnemu kryzysowi Pan nie zaradzi.

– Może się pani zdziwić. Data jest nieprzypadkowa. 14 lutego to dzień zakochanych [wójt puszcza oko].

– Pan obchodzi walentynki?

– Powiem trochę wymijająco – to nie jest święto mojego pokolenia [śmiech]. Bez względu już na datę tego wydarzenia, uważam, że każda okazja do spotkania się rodzin, mających podobne radości, ale pewnie i problemy, może okazać się na wagę złota i być pomocna. Głównym celem tego spotkania jest integracja i wymiana doświadczeń między rodzicami, ale też samorządem. Chcę pogratulować rodzinom i przywitać najmłodszych mieszkańców gminy, jednocześnie pokazując nieco szerzej plan naszej polityki prorodzinnej, którą chciałbym realizować. Ten plan w głównej mierze zakłada wsłuchiwanie się w potrzeby rodzin i wychodzenie im naprzeciw.

– Rodzice mają się przygotować 14 lutego na poważną dyskusję?

– „Małe początki, wielka przyszłość” to wydarzenie, które ma dać oddech rodzicom, być okazją do wspólnego wyjścia i spędzenia czasu w miły, a zarazem pożyteczny sposób. W organizację tego wydarzenia zaangażowały się nasze przedszkola, firmy, nawet studenci pedagogiki Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu. Atrakcji i niespodzianek przy jednoczesnych twórczych rozmowach z pewnością nie zabraknie.

– Przyszykował Pan już wyprawkę dla „swoich” 282 dzieci urodzonych w 2025 roku?

Wójt

– Zanim odpowiem, pozwolę sobie wrócić jeszcze do pierwszego pani pytania – skąd pomysł, aby zorganizować takie wydarzenie? Inspiracją do podjęcia bardziej intensywnych moich działań w kierunku polityki prorodzinnej była rozmowa panelowa, którą wysłuchałem w ubiegłym roku podczas Forum Samorządowego w Zakopanem. Znany biznesmen Rafał Sonik zwrócił się w niej do samorządowców, prosząc ich, aby zrobili wszystko, co mogą, by ratować rodziny, i działali na rzecz poprawy kondycji demograficznej Polski. Po dyskusji panelowej, miałem z nim okazję porozmawiać jeszcze na osobności. To była owocna wymiana zdań, która poddała myśl „wyprawki”, o którą pani pyta. Ale nie psujmy niespodzianki…

Rozmawiała Katarzyna Gajdosz-Krzak

Fot. (KGK)

Gmina Chełmiec

Gmina Chełmiec

Największa Gmina Wiejska w Polsce

Stanisław Kuzak

WÓJT GMINY CHEŁMIEC