O tym, że dla mnie sprawy związane z odprowadzaniem ścieków w gminie są jednymi z priorytetowych, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Świadczą o tym liczne inwestycje wodno-kanalizacyjne. Z ich skalą i liczbą pewnie Państwo się zapoznali, czytając ostatnie wydanie „Przystanku Chełmiec” czy śledząc naszą gminną stronę. Ponad 60 budynków może podpiąć się do wybudowanej sieci kanalizacji sanitarnej w Marcinkowicach, 90 w Chomranicach, trwa budowa sieci kanalizacyjnej w Rdziostowie, rozbudowywana jest sieć w Kunowie, Paszynie. Długo, by wymieniać… [więcej TUTAJ str. 13].
W trosce o mieszkańców,
którzy mają domy w miejscach, gdzie sieć jednak nie jest dostępna, gmina starała się o pozyskanie dofinansowania na budowę przydomowych oczyszczalni ścieków. Niestety, choć nasz wniosek przeszedł pozytywną weryfikację Urzędu Marszałkowskiego, nie udało się otrzymać dotacji z uwagi na przyjęte wskaźniki przez podmiot oceniający. Wynika z nich, że największe szanse w tym naborze miały gminy, które wykazały niski podstawowy dochód, wysoką stopę bezrobocia, niską gęstość zaludnienia, niski wskaźnik skanalizowania gminy oraz dużą powierzchnię objętą formami ochrony przyrody. Wskazane kryteria często odnosiły się do danych Głównego Urzędu Statystycznego, przedstawiając dane zjawisko w skali całej gminy, a nie „białych plam” na jej terenie, które wykazujemy, starając się o środki na przydomowe oczyszczalnie.
W ubiegłym roku,
widząc skalę złożonych wniosków przez mieszkańców, którzy chcą mieć przydomowe oczyszczalnie, zadeklarowałem, że jeśli nie uda się pokryć kosztów ich budów z dotacji UMWM, częściowo pokryje je budżet gminy [czytaj TUTAJ]. Dlatego na ostatniej sesji przedłożyłem radnym projekt uchwały, który zakładał dofinansowanie do przydomowych oczyszczalni ścieków do 60 proc. kosztów inwestycji, to jest maksymalnie 7 tys. zł. Projekt przygotowali eksperci, rozeznając rynek i możliwości budżetowe gminy. Jak Państwo również mogli przez dwa lata mojego urzędowania na stanowisku wójta zaobserwować i doświadczyć, przed wydaniem publicznych pieniędzy, starannie oglądam każdą złotówkę. Swoje decyzje podejmuję po analizach, które przeprowadzają specjaliści w danej dziedzinie.
Uwzględniając zatem potrzeby mieszkańców, możliwości finansowe gminy i analizę kosztów budowy domowych oczyszczalni ścieków, przedstawiłem Radzie Gminy najbardziej optymalny plan działania. Tymczasem po raz kolejny radni, będący wobec mnie w opozycji, zakwestionowali projekt uchwały. Wiesław Szołdrowski, nie popierając w żaden sposób swojej decyzji rozeznaniem rynku, zawnioskował o poprawkę, która zmienia wysokość dofinansowania z 7 do 16 tys. zł. Na odręcznie napisanym wniosku, trudno mi było dopatrzeć się merytorycznych uwag. I nie mam na myśli tutaj charakteru czyjegoś pisma.
Radni, ustalając budżet gminy Chełmiec na 2026 r. pokazali,
czym dla nich są zasady ekonomii [czytaj m.in. TUTAJ czy TUTAJ]. Tym razem wypowiedź radnego Wiesława Szołdrowskiego, związana ze wniesioną poprawką, po raz kolejny nie pozostawia dla mnie złudzeń, że nie kieruje nim dobro mieszkańców i troska o wspólne finanse, ale potrzeba zwrócenia na siebie uwagi populistycznymi hasłami.
Szanowni mieszkańcy gminy Chełmiec,
ja populistycznymi hasłami nie chcę i nie będę karmić, bo nie mogę dopuścić, abyśmy chodzili głodni, a gmina była pozbawiona wielu inwestycji i działań służących wspólnemu dobru. Państwu pod rozwagę pozostawiam wystąpienie Wiesława Szołdrowskiego i decyzje radnych, podejmowane na ostatniej i poprzednich sesjach. Próbowałem ubrać w słowa wystąpienie radnego, ale przyznaję, że było ono dla mnie niezrozumiałe. Jestem przekonany, że kiedy Państwo tego posłuchają, zrozumieją natomiast moje obawy związane z celowym – o czym mówię i piszę z pełną odpowiedzialnością – blokowaniem rozwoju gminy Chełmiec przez radnych, pozostających wobec mnie w opozycji.
Z wyrazami szacunku
Stanisław Kuzak, Wójt Gminy Chełmiec




