– Bezpieczeństwo dzieci, ich poczucie spokoju i prawo do poszanowania ich prywatności są dla mnie ważniejsze niż jakikolwiek spór polityczny. GOK nie jest sceną do urządzania politycznych przedstawień. To miejsce pracy instruktorów, miejsce rozwoju dzieci i przestrzeń służąca mieszkańcom – mówiła podczas czwartkowej sesji Rady Gminy Chełmiec Mariola Pękala-Piekarska. Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Chełmcu, omawiając projekt uchwały dotycząca nadania statutu GOK, odniosła się do zachowania radnych opozycji, którzy przesiadywali na korytarzach placówki i robili zdjęcia sali, w której odbywały się zajęcia z dziećmi.
– Szanowni Państwo, jest jeszcze jedna rzecz, o której muszę dzisiaj powiedzieć, ponieważ uważam ją za niezwykle istotną – zwróciła się w kolejnej części swojego wystąpienia dyrektor GOK [ws. statutu GOK czytaj TUTAJ]. – Zarzucacie mi Państwo brak poszanowania prawa. Stawiacie mnie w sytuacji, w której muszę tłumaczyć się z każdej decyzji dotyczącej funkcjonowania GOK. Dlatego pytam: czy poszanowanie prawa obowiązuje tylko dyrektora GOK, czy również Państwa jako radnych? – zapytała Mariola Pękala-Piekarska.
Sesje korytarzowe
Opowiedziała zdarzenie, do jakiego doszło 8 października na korytarzu GOK, przed salą, w której odbywały się zajęcia muzyczne.
– Chodzi o sposób zorganizowania wizyty, którą przedstawiano jako sesję. Powstały wątpliwości co do prawidłowości jej zwołania. Jeżeli miała to być formalna sesja, jej charakter i tryb muszą być zgodne z obowiązującymi przepisami – mówiła dyrektor GOK. – Podczas tej wizyty doszło do sytuacji, która wzbudziła mój poważny niepokój. Wizyta radnych, zamiast służyć spokojnemu wyjaśnieniu spraw, przerodziła się w sytuację, którą pracownicy i osoby prowadzące zajęcia odebrali jako wywieranie presji. Nie zgadzam się na to, żeby dzieci i instruktorzy stawali się uczestnikami konfliktu pomiędzy dorosłymi – kontynuowała dyrektor GOK.
Poinformowała radnych, że po tej wizycie została sporządzona notatka służbowa, w której opisano okoliczności mogące wskazywać na naruszenie standardów ochrony małoletnich. Notatkę sporządziła również instruktorka prowadząca zajęcia.
– Szczególnie niepokojąca jest informacja zawarta w tej dokumentacji, że podczas wizyty wykonywano zdjęcia sali, w której przebywały dzieci. Chcę jasno powiedzieć: bezpieczeństwo dzieci, ich poczucie spokoju i prawo do poszanowania ich prywatności są dla mnie ważniejsze niż jakikolwiek spór polityczny. GOK nie jest sceną do urządzania politycznych przedstawień. To miejsce pracy instruktorów, miejsce rozwoju dzieci i przestrzeń służąca mieszkańcom. Dlatego proszę: jeśli chcecie Państwo rozmawiać o prawie, rozmawiajmy o prawie. Jeśli chcecie kontrolować kwestie należące do kompetencji właściwych organów, róbmy to zgodnie z procedurami. Ale nie pozwolę, aby dzieci i pracownicy byli wciągani w konflikt, za który nie ponoszą żadnej odpowiedzialności – stwierdziła stanowczo Mariola Pękala-Piekarska.
Interwencja dyrektor GOK
Stanisław Kuzak, wójt Chełmca pochwalił postawę dyrektor GOK.
– Radni urządzają sobie spotkania na korytarzach instytucji kultury i nazywają to sesją. Straszą dzieci i pracowników, głośno dyskutując. Zwyczajnie zakłócają spokój pracy GOK. Ich spotkania zyskały już miano „sesji korytarzowych”. Zastanawiam się tylko, czy od słowa koryto czy korytarz? – komentuje Stanisław Kuzak, wójt Chełmca, nie kryjąc zdenerwowania na zachowanie radnych wobec pracowników gminy. – Dziękuję pani dyrektor, że jak matka o swoje dzieci potrafiła zadbać o bezpieczeństwo osób uczestniczących w zajęciach, a także prowadzących zajęcia GOK. Radni nie są i nie będą ponad prawem – podkreśla wójt, pokazując nagranie z 8 października, na którym dyrektor Mariola Pękala-Piekarska interweniuje, aby utrudniający pracę GOK radni opuścili instytucję.
(K)
Więcej o naszej gminie można przeczytać TUTAJ.
Zapraszamy do odwiedzenia naszego profilu na Facebooku oraz Instagramie.
Czytaj również:




