Mówią, że mam chore ambicje. Moim celem jest bowiem, aby w gminie Chełmiec powstało w ciągu jednej mojej kadencji dwa razy więcej inwestycji, niż w ciągu czterech ostatnich mojego poprzednika. Czy to należy już diagnozować jako chorobę? Cóż? Jeśli tak, życzę sobie i mieszkańcom gminy Chełmiec, aby przynajmniej przez kolejne trzy lata albo i nawet osiem nie znaleziono na nią lekarstwa.
Mieszkańcy 27 sołectw tylko w ciągu niespełna dwa i pół roku doczekali się realizacji zadań, na które próżno czekali przez wiele, wiele lat. Kolejne są realizowane bądź projektowane i czekają niecierpliwie na rozpoczęcie.
To są inwestycje drogowo-mostowe, których tylko w ciągu pierwszego roku mojej kadencji zrealizowano 29. Wśród nich jest tak zwana „droga polsatowska” prowadząca od Marcinkowic do osiedla w Klęczanach nad kamieniołomem, czy most w Piątkowej, o którym równie głośno było w mediach, gdy w 2014 roku przewróciła się na nim betoniarka, niszcząc go doszczętnie. Dziś mieszkańcy Piątkowej w końcu mogą przejechać nową przeprawą, a mieszkańcy Klęczan bezpiecznie dojechać do swoich domów.
To są także zmodernizowane boiska sportowe w Wielogłowach, Wielopolu, Chomranicach i Librantowej oraz wyremontowane szkoły w Trzetrzewinie czy Klęczanach.


Wyliczyć mogę również milionowe zadania związane z termomodernizacją budynków gminnych, w tym: Urzędu Gminy w Chełmcu, wielofunkcyjnego obiektu w Wielogłowach, Szkoły Podstawowej w Piątkowej, sali gimnastycznej w Paszynie i dworku w Klęczanach.
To są wreszcie nowo powstałe budynki jak sala gimnastyczna w Rdziostowie, będąca w realizacji sala gimnastyczna w Krasem Potockiem, świetlica wiejska w Woli Kurowskiej, Wielopolu, Ubiadzie i Świniarsku czy właśnie rozpoczęta budowa kaplicy i kolumbarium w Marcinkowicach oraz kompleksu sportowo-rekreacyjnego w Kunowie…
Naprawdę potrzebuję ściągi od moich merytorycznych pracowników, by wszystkie zadania móc wymienić. Nie sposób również zapamiętać wszystkich kwot dofinansowań, jakie udało się pozyskać na ich realizację. Urzędnicy podsumowali ostatnio, że gminie już udało się zdobyć ponad 20 mln zł środków zewnętrznych.
Dlaczego o tym piszę? Bo są wśród przedstawicieli mieszkańców radni Rady Gminy Chełmiec, będący wobec mnie w opozycji, którzy w sposób szarlatanerski – nie boję się użyć tego słowa – próbują mnie wyleczyć z moich chorych ambicji. Niemal za każdym razem, gdy wychodzę z inicjatywą podjęcia się kolejnego zadania czy też szybszego dokończenia a to budowy parkingu, a to nowej drogi, żłobka, świetlicy wiejskiej, jakby za główny cel obrali sobie zniechęcić mnie do tego.
Ostatnio nawet jedni z nich w osobie Agnieszki Grzegorzek, przewodniczącej Rady Gminy Chełmiec, Marka Poręby i Jarosława Łatki mieli to wyrazić wprost na korytarzu budynku, w którym mieści się Nadzór Budowlany w Nowym Sączu. Czekali aż zostaną przyjęci przez inspektora Janusza Golca. Nie uszanowali osób, które były obok i musiały słuchać, jak rozmawiali między sobą. Wedle przekazu tych osób, mieli mówić: Musimy „uwalić” żłobek w Klęczanach; Trzeba opóźnić odbiór sali gimnastycznej w Rdziostowie; Wójt robi wałki; Zróbmy z wójta wariata.
Szanowni radni opozycji, nie byłem zdziwiony tymi doniesieniami. Sami też doskonale wiecie, że nie zrobicie ze mnie wariata! Ja już nim jestem i zdiagnozowałem swoją chorobę w pierwszym akapicie tego tekstu: Zwariowałem na punkcie inwestycji w gminie Chełmiec i ich realizacji. Chcę, by było ich jeszcze więcej.
Dlatego niezmiernie cieszę się, że mój entuzjazm, to moje wariactwo staje się zaraźliwe.
Zdaję sobie jednak sprawę, że niektóre jednostki są bardziej odporne na zdrowe i służące wszystkim mieszkańcom inicjatywy. Na szczęście w gminie Chełmiec należą do mniejszości, a epidemia pozytywnych myśli i działań obejmuje coraz większe rzesze w gminie Chełmiec.
Wójt Gminy Chełmiec
Więcej o inwestycjach w naszej gminie można przeczytać TUTAJ.
Zapraszamy do odwiedzenia naszego profilu na Facebooku oraz Instagramie.






