– To, jak Pan jest przygotowany, obnaża Pana stosunek do pracy – tak radny Jakub Ledniowski podsumował podczas obrad Komisji Statutowej Rady Gminy Chełmiec zachowanie radnego Józefa Ogorzałka. Ten zażyczył bowiem sobie, aby Mariola Pękala-Piekarska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Chełmcu wskazała mu zmiany w nowym statucie GOK, stwierdzając, że „on starego nie dostał”.
W przeddzień obrad Rady Gminy Chełmiec jej Komisja Statutowa, Mediacyjna i Porządku Publicznego zebrała się, aby zaopiniować projekt uchwały w sprawie przyjęcia nowego statutu Gminnego Ośrodka Kultury w Chełmcu. Obecna na nim Mariola Pękala-Piekarska, dyrektor GOK, była gotowa punkt po punkcie przeanalizować zapisy zmian, odpowiadając na ogólne pytanie radnego Józefa Ogorzałka, „co zmieniono w statucie”. Wcześniej wyjaśniła, dlaczego przygotowała nowy statut i ujednoliciła jego zapisy.
– Potrzeba przyjęcia nowego statutu wynika z konieczności uporządkowania, ujednolicenia zasad funkcjonowania GOK oraz dostosowania jego postanowień do aktualnego stanu prawnego i rzeczywistego z zakresu działalności instytucji. Przyjęcie nowego statutu zamiast wprowadzania zmian do istniejącego, obecnego dokumentu pozwoli na stworzenie jednolitego, przejrzystego aktu, pozbawionego zapisów nadmiernie szczegółowych, powtarzających przepisy ustawowe lub odnoszące się do kwestii, które powinny być regulowane w aktach wewnętrznych GOK. Projekt uchwały nie zmienia oczywiście podstawowego charakteru GOK ani jego podstawowego celu, jakim jest prowadzenie działalności kulturalnej, jej upowszechnianie, tworzenie warunków do uczestnictwa mieszkańców gminy w kulturze. Podstawę prawną przyjęcia uchwały stanowią przepisy ustawy o samorządzie gminnym oraz o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej – wyjaśniła na wstępie dyrektor GOK.


Józef Ogorzałek oczekiwał od niej, aby powiedziała: „Co generalnie zostało usunięte, a co wprowadzone w nowym statucie”. Ponieważ nie chciał doprecyzować, o jaki zapis mu dokładnie chodzi, na tak ogólnie postawione pytanie, dyrektor zaczęła referować punkt po punkcie wprowadzane zmiany. Jej wypowiedź przerwał po pewnym czasie radny Jakub Ledniowski, informując, że nie po to zebrała się Komisja, aby analizować w ten sposób statut, tylko omówić jego najważniejsze założenia. Podkreślił, że każdy z Komisji Statutowej powinien przeanalizować wcześniej statut i na komisji zadawać merytoryczne, konkretne, a nie ogólne pytania. Ta wypowiedź nie zreflektowała Józefa Ogorzałka, który kilkakrotnie powtórzył, że „on starego statutu nie dostał”. Na nic zdały się uwagi innych radnych, że to informacje powszechnie dostępne i można je znaleźć w BIP, co powinien uczynić, zanim przyszedł na obrady Komisji Statutowej.
– To, jak Pan jest przygotowany, obnaża Pana stosunek do pracy – stwierdził Jakub Ledniowski, próbując zakończyć kompromitujące pytania Józefa Ogorzałka.
Komisja Statutowa, w której wzięło udział sześciu radnych: Andrzej Tyrkiel, Tadeusz Lis, Jakub Ledniowski, Rafał Kmak, Józef Ogorzałek oraz Jarosław Łatka pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały. Nikt nie zgłosił sprzeciwu. Od głosu wstrzymał się natomiast Józef Ogorzałek.
Podczas sesji, 17 września, kiedy Rada Gminy Chełmiec głosowała już nad projektem uchwały, radni: Tomasz Fałowski-Wańczyk; Agnieszka Grzegorzek; Jarosław Łatka; Józef Ogorzałek; Dawid Popiół; Marek Poręba; Wojciech Skrzypiec; Wiesław Szołdrowski; Andrzej Tyrkiel; Agata Wyskiel zagłosowali przeciw jego przyjęciu.

– Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy radni stojący wobec mnie w opozycji albo lekceważą swoją pracę i otwarcie się do tego przyznają i szczerze się kompromitują jak pan Józef Ogorzałek, który przyszedł nieprzygotowany na posiedzenie komisji, albo kompromitują się skrycie, to znaczy ukrywają swoją chwiejność decyzyjną. Jednego dnia bowiem pozytywnie opiniują projekt uchwały, drugiego odrzucają go bez uzasadnienia – mówi Stanisław Kuzak, wójt Chełmca. – Mieszkańcy pytają mnie, o co tutaj chodzi? Chciałbym zadośćuczynić im i odpowiedzieć na ich pytania, ale to wiązałoby się z analizą, co siedzi w głowach tych radnych. Pobieżna tylko analiza pozwala mi stwierdzić, że nie ma w tym działania dla dobra gminy. Resztę pozostawiam specjalistom – dodaje wójt.
Zainteresowanych przebiegiem obrad Komisji Statutowej wójt odsyła do nagrania. Podkreśla, że trwały one ok. 13 minut.
– Nieprzygotowany do niej radny Józef Ogorzałek otrzyma za udział w posiedzeniu komisji taką samą dietę, jak przygotowani do dyskusji radni – mówi Stanisław Kuzak.
(K)
Więcej o wydarzeniach w naszej gminie można przeczytać TUTAJ.
Zapraszamy do odwiedzenia naszego profilu na Facebooku oraz Instagramie.
Czytaj również:




